11 listopada w Poznaniu to dzień wyjątkowy. To nie tylko obchody Dnia Niepodległości, ale także świętowanie Dnia Świętego Marcina – patrona jednej z parafii w centrum miasta oraz ulicy przylegającej do kościoła. W tak ważną uroczystość w Poznaniu nie może zabraknąć kolorowego korowodu ze świętym Marcinem w stroju rzymskiego legionisty, ale także wszechobecnych rogali świętomarcińskich i pieczonej gęsi.

Korowód

Poznańskie świętowanie rozpoczyna się od mszy świętej w kościele pod wezwaniem świętego Marcina, skąd zwyczajowo od 1994 roku wyrusza pochód z głównym bohaterem – świętym Marcinem.  W tym roku (2017) z powodu remontu ulicy, korowód przejdzie trasę od Ronda Kaponiera do Zamku. Jednak możemy spodziewać się zachowanej formuły przemarszu Świętego na białym koniu otoczonego tradycyjną eskortą konną. Poza tym atmosferę ulicznej zabawy stworzą muzycy, szczudlarze, platformy i machiny. Parada zakończy się na scenie, gdzie kluczowym gestem jest przekazanie kluczy do bram miasta przez Prezydenta Poznania. Wtedy rozpocznie się świętowanie i muzykowanie, zwieńczone pokazem fajerwerków. Ale także objadanie, gdyż w tym dniu podstawowym i obowiązkowym przysmakiem są rogale świętomarcińskie. Przykładowy program imprezy (rok 2017) dostępny tutaj

Korowód św. Marcina
Początek korowodu – kościół pw. świętego Marcina. 11.11.2010
IMG_8344 większe
Święty Marcin w stroju rzymskiego legionisty.

parada na główne
Barwny korowód na ulicy Święty Marcin

Początki rogala świętomarcińskiego

Rogale świętomarcińskie pojawiły się w Poznaniu w 1891 roku.  Ówczesny proboszcz parafii św. Marcina Jan Lewicki chciał wcielić w życie ideały świętego Marcina, którego nawrócenie zaczęło się od spotkania zmarzniętego żebraka, którego nakrył połową swojego płaszcza. Jego słowa poruszyły cukiernika Józefa Melzera, który postanowił pomóc ubogim przez upieczenie rogali rozdawanych biednym za darmo, a sprzedawanych bogatszym. Kształt wypieku miał nawiązywać do podkowy, zgubionej przez konia świętego Marcina, przejeżdżającego przez Poznań. W ten sposób nadano zupełnie nowy wymiar pogańskiej tradycji składania bogom ofiary z wołów lub ciasta nawiązującego do kształtu wolich rogów.

rogal świętomarciński
Rogale świętomarcińskie

Receptura

Prawdziwy rogal świętomarciński to rogal z certyfikatem, otrzymanym od Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego powstałej, dzięki staraniom Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania. Musi spełniać kryterium odpowiedniego ciasta półfrancuskiego oraz nadzienia składającego się z białego maku, wanilii, mielonych daktyli lub fig, cukru, śmietany, rodzynek, masła i skórki pomarańczowej. Nazwa rogala od 2008 roku jest wpisana do rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych w UE. Na 11 listopada cukiernicy wypiekają 250 ton tego przysmaku.

Rogalowe Muzeum Poznania

Dla spragnionych bardziej namacalnego kontaktu z rogalami dużą atrakcją może być  wizyta w Rogalowym Muzeum Poznania. W renesansowej kamienicy na Starym Rynku 21 (do której należy się dostać od ulicy Klasztornej 23) odbywają się pokazy na żywo, podczas których goście mogą przygotowywać, wypiekać, a na koniec degustować rogale świętomarcińskie. Oprócz tego nie może zabraknąć poznańskiej gwary i historii. Dla mojej 3-letniej Zosi był to  hit sezonu. Było to jej pierwsze muzeum, pierwsza przedszkolna wycieczka i duże emocje… Rogali jednak nie polubiła. Więcej na stronie muzuem tutaj .

Na Świętego Marcina dobra gęsina

Drugą potrawą nieodłącznie związaną ze świętym Marcinem jest pieczona gęś. Legenda głosi, że skromny św. Marcin, chciał ukryć się przed wysłannikiem papieża, który miał mu nadać sakrę biskupa, jednak gęganie gęsi zdradziło jego kryjówkę. Zwyczaj uroczystej kolacji w wigilię święta był rozpowszechniony w całej Europie, a tłuste pieczone danie było ostatnim mięsnym rarytasem przed zbliżającym się okresem Adwentu. Powraca się także do zwyczaju degustowania młodego wina, popularnego na przykład w Czechach. Więcej tutaj

Korowód ze świętym Marcinem na białym koniu, rogale i pieczona gęś to obowiązkowe elementy 11 listopada w Poznaniu. Dla dzieci to ogromna frajda, ale nawet dorośli dobrze bawią się w tej atmosferze ulicznego święta.

Szczudlarze podczas świętomarcińskiej parady
Szczudlarze 
Święt Marcin 2015. Dorośli i dzieci.
Ulica Święty Marcin. 11.11.2015
Reklamy