Są takie miejsca, w których człowiek  zakochuje się, tak bardzo,  że robi wszystko, by do nich powrócić kolejny raz na dłużej. Dla mnie takim punktem na mapie stał się Świeradów-Zdrój. W tym roku udało nam się dotrzeć do tego uzdrowiska, aż na cztery noce i całe trzy dni! Zimowe i zaśnieżone dni, a zima w górach jest magiczna…

W poszukiwaniu zimy

Generalnie zima nie jest zbyt lubianą porą roku, bo niestety jej aura nie przemawia za bardzo do naszych serc: zimno, ciemno, zawierucha i depresja. Generalnie śniegu za wiele nie ma, z mrozem różnie bywa, a  jak już to od razu -10. Codzienność zimą nas tylko przytłacza i nic dziwnego, że szczytem marzeń są Kanary. Wyspy Kanaryjskie marzą mi się zimą już chyba trzeci rok, ale nie mogłam tego zrobić moim dziewczynom, bo one akurat marzą o sankach, nartach i bałwanie, takiej łagodnej wersji Krainy Lodu… Cóż było robić, zaraz po Sylwestrze w pierwszy dzień Nowego Roku, piękny, słoneczny i idealny 1 stycznia 2017 roku, zarezerwowaliśmy jeden z trzech ciągle wolnych apartamentów w Świeradowie-Zdroju, spakowaliśmy wszystkie nasze walizki i ruszyliśmy całą rodziną na południe. Cieszyliśmy się słonecznym popołudniem i wieczorem, a potem gwieździstym niebem i widocznym księżycem. Śniegu nie było za wiele, ale rano obudził nas entuzjastyczny okrzyk Zosi: Rodzice, pada śnieg! Śnieg! Śnieeeg! … W Świeradowie zaczął padać śnieg i sypał praktycznie do środy. Były sanki,  orły-anioły i najprawdziwszy bałwan. Były zamiecie, zawieje i niewielka widoczność na szczycie, chowanie się w schronisku i wpadanie w zaspy. Znaleźliśmy zimę!

p1010392
Pierwszy śnieg
p1010500
Lepimy bałwana

Uzdrowisko Świeradów-Zdrój

Świeradów-Zdrój to malownicze miasteczko turystyczne położone u podnóża Gór Izerskich w idealnej odległości od Poznania, czyli ponad cztery godziny drogi, około 250 kilometrów. Uzdrowiskowy klimat, piękne widoki i zdrojowa woda przyciąga kuracjuszy od XVIII wieku. Pierwsza wzmianka o wyjątkowych właściwościach świeradowskiej wody pojawiła się w książce wydanej już w 1572 roku przez berlińskiego lekarza Leonarda Thurneyssera – „święte źródło” charakteryzowało się zimnymi i ciepłymi mineralnymi i metalicznymi wodami. Jak głosi legenda, lekarz zaobserwował w źródle nieżywą żabę, która pomimo upływu czasu, nie uległa rozkładowi. W ten sposób zwrócił uwagę na niezwykłość tutejszej wody, a żaba stała się symbolem i maskotką turystyczną miasta.

Miasto Flinsberg oficjalnie rozpoczęło swoją działalność jako uzdrowisko w roku 1768, kiedy wybudowano „stary dom źródlany” czyli dom mieszkalny z 14 pokojami dla kuracjuszy. Księga kuracyjna została założona w roku 1770. W 1783 roku przeprowadzono badania, które dowodziły, że wody pomagają w leczeniu różnych schorzeń, pobudzają apetyt, wstrzymują wymioty, leczą stany lękowe i choroby żołądka i wątroby. Dzisiejsze analizy potwierdziły, że świeradowskie wody zawierają radon i mogą być stosowane do kąpieli, inhalacji i kuracji pitnej.

Przepięknym symbolem uzdrowiskowego charakteru Świeradowa-Zdroju jest Dom Zdrojowy z końca XIX wieku oraz sąsiadująca z nim modrzewiowa Hala Spacerowa o długości 80 metrów. Przy głównym wejściu do Hali znajduje się źródło wody radonowo-żelazistej. Dom Zdrojowy zbudowany z inicjatywy Schaffgotschów od  początku XX wieku zachęcał kuracjuszy luksusowymi pokojami gościnnymi oraz salonem gier, muzycznym i tanecznym. Z kompleksem sąsiadują tarasy zdrojowe i zrewitalizowany park. Inne ślady uzdrowiskowej przeszłości to Willa Szarlotta, Rezydencja Marzenie, Łazienki Józefa, Leopolda i Marii (dzisiejszy Zakład kuracji borowinowej). Podsumowując rozwój Świeradowa-Zdroju jako wyjątkowego kurortu i uzdrowiska był możliwy dzięki leczniczej wodzie i nawet szukając tylko zimy trzeba spróbować jej specyficznego smaku. Na pewno pomoże nam odzyskać witalne siły. Z powodu jej silnego działania dzieci poniżej 18 roku życia nie powinny jej pić.

rgb112e
Historyczny widok na Dom Zdrojowy i Halę Spacerową w Świeradowie-Zdroju
rgb131-1e
Hala Spacerowa

Źródło pocztówek: http://drtrenkler.pl/pocztowki/kategorie/1-regiony/dolnoslaskie/swieradow-zdroj/#strona=3

Stok i kolejka gondolowa

W Świeradowie Zdrój znajduje się także 2,5 kilometrowa nartostrada. Trasa jest oświetlona, ma zmienne nachylenie i w razie potrzeby jest dośnieżana. Ratrak wyrównuje nawierzchnię dwa razy dziennie i po godzinie 18.00 także można zjeżdżać. W naszym obecnym składzie (tata, mama, 4 latka i 1,5 roczna córka) nie zdecydowaliśmy się na zjazdy, ale patrzyliśmy rozmarzeni przez okna restauracji na szusujących narciarzy.  Obok stoku działa także szkółka narciarska, więc ciągle mam szansę żeby ten pierwszy raz założyć narty i zobaczyć co stanie się dalej. Na górę kursuje kolej gondolowa Ski&Sun, która okazała się dużą atrakcją dla naszych dziewczyn. Nie przeszkadzała im wcale słaba widoczność, bujanie wagonika i 8 minutowy czas przejazdu. Na górze – 1060 metrów n.p.m sypał śnieg, na tyle mocno, że udało nam się przedostać jedynie do schroniska, a widać nie było już zupełnie nic. Będziemy musieli wrócić znowu, żeby zobaczyć widok ze Stogu Izerskiego. Na szczęście kolejka działa cały rok i jest chętnie wykorzystywana przez turystów pieszych, ale także rowerowych.

p1010437
Jedziemy kolejką gondolową Ski&Sun
p1010445
Widok z okna schroniska na Stogu Izerskim

Czarci Młyn i Centrum Edukacji Ekologicznej Natura 2000 „Izerska Łąka” w Czerniawie-Zdrój

Z wielu atrakcji turystycznych miasta i regionu, najbardziej przypadły nam do gustu Czarci Młyn i Centrum Ekologiczne. Nasze możliwości i panująca pogoda sprawiły, że to były idealne punkty programu. Dawny młyn urzekł nasze serca, a chleb z miodem dla dzieciaków, a dla dorosłych ze smalcem i ogórkiem ukradł nasze podniebienia i zapadł głęboko w pamięci. Miejsce wspaniałe i bardzo ciekawe. Z zewnątrz nie do końca przypomina budownictwo przemysłowe a jakiś pałacyk, w środku zaskakuje oryginalną podłogą, po której stąpał pierwszy młynarz i zabytkową technologią w systemie amerykańskim, w którym transport zboża i mąki był zmechanizowany. Winda, wszystkie pasy transmisyjne i urządzenia zachwycają. Podobnie jak koło młyńskie o średnicy 6,5 metra, dzisiaj napędzane już niestety energią elektryczną, a nie siłą pobliskiego potoku, który zmienił swój bieg. Zobaczyliśmy: „mlewnik, gniotownik, śrutownik, elewatory, kosz zbożowo-zsypowy, drewniane rury z workownicą, mieszanka pozioma, silosy – zbiorniki zbożowe, szafka aspiracyjne, czyszczarnia, wialnia zbożowa, tryjer, odsiewacz – sortownik”. Obiekt pochodzi z 1890 roku i wyposażony jest także w zabytkowy piec chlebowy. We wtorki odbywają się warsztaty z pieczenia chleba,natomiast od środy do soboty o każdej pełnej godzinie można zwiedzić dwa poziomy  młyna: Salę Historyczną i Technologiczną, a także Salę Chlebową. Więcej informacji na stronie lub na profilu facebookowym.

Zupełnie inny charakter ma nowoczesne Centrum Edukacji Ekologicznej. W wygodnej sali kinowej dowiedzieliśmy się mnóstwo ciekawych informacji o Górach Izerskich i nocnym niebie, cietrzewiu i sóweczce, oraz o  pszczołach, które zimą śpią . Obejrzeliśmy z bliska model ula, poznaliśmy jego budowę i pszczelarskie tajemnice, a nawet, dzięki kamerce zamontowanej wewnątrz ula, zajrzeliśmy do prawdziwego mieszkania pszczół. O wszystkich atrakcjach „Łąki Izerskiej” można dowiedzieć się tutaj.

czarci-mlyn
Czarci Młyn
Wnętrze młyna i zabytkowe urządzenia.JPG
Zabytkowe urządzenia w XIX wiecznym młynie

 

Czarci Młyn z Łąką Izerską w tle.jpg
Centrum Edukacji Ekologicznej Izerska Łąka położone w pobliżu budynku młyna

Za czeską granicę

Świeradów-Zdrój jest miejscem położonym bardzo blisko granicy z Czechami. Nie udało nam się skorzystać z pobliskich atrakcji turystycznych, ale wyskoczyliśmy do pobliskiego miasteczka na zakupy. W sklepiku na rynku w Nowym Mieście pod Smrkiem kupiliśmy czekoladę Studentską oraz przepyszną Kofolę, czyli napój gazowany w stylu coli. Żałujemy do dzisiaj, że kupiliśmy tylko jedną butelkę, bo smak jest niezapomniany. Napój powstał w 1959 roku na bazie syropu Kofo, który tworzony jest z 14 naturalnych owocowych i ziołowych ekstraktów. Niepowtarzalny aromat i smak uzyskiwany jest dzięki mieszance syropów jabłkowych, porzeczkowych, wiśniowych i malinowych, ekstraktów z pomarańczy oraz przypraw takich jak cynamon, kardamon, kolendra i oczywiście cukru i karmelu. Doszukiwaliśmy się posmaku anyżu, ale informacji tej nie jestem w stanie potwierdzić. Podsumowując Kofola i Studentska to hity naszych zakupów w klimatycznym „supermarkecie”.p1010569

Zakwaterowanie

Świeradów-Zdrój ma dość szeroką i różnorodną bazę noclegową. Rok temu, kiedy robiliśmy rozpoznanie terenu, zakończone gorączką dziewczyn i przedwczesnym powrotem do domu, zdecydowaliśmy się na jeden z nowoczesnych kompleksów Spa. Cena przed sezonem była niezwykle korzystna, poza tym to tylko jedna noc… Faktycznie zaplecze, takie jak baseny i restauracje, pokoje zabaw pozwala na świetne spędzenie czasu i skorzystanie z atrakcji w długie, ciemne i nieprzyjemne zimowe wieczory. Nasz ostatni  pobyt miał swój urok, ale tym razem basen nie robił na mnie już takiego wrażenia, a na zabiegi SPA konieczny jest zarówno dodatkowy czas, jak i fundusze.Wtedy dziewczynki nie skorzystały wcale z pluskania, a teraz  ostatnie choroby także nie zachęcały do szaleństw w wodzie.  Po podsumowaniu  naszego zeszłorocznego superkrótkiego pobytu oraz innych doświadczeń hotelowych doszliśmy do wniosku, że trzeba przetestować opcję apartamentu i wybraliśmy akurat Apartamenty Izerskie. Było taniej niż w hotelu, ale byliśmy też jeszcze przed wysokim sezonem. Trzeba pamiętać, że opłaca się większa ilość nocy, bo  do końcowej ceny dolicza się jednorazową kwotę za sprzątanie,  dodatkowym kosztem jest także opłata klimatyczna. Poza częścią finansową byliśmy zadowoleni z  powierzchni większej niż w hotelowym pokoju: apartament składający się z kuchni, sypialni i salonu okazał się bardzo wygodny, a dodatkowo bardzo dobrze usytuowany. Mieliśmy malownicze widoki z okien, blisko bezpieczny  teren na spacery, lepienie bałwana czy zjeżdżanie z górki.  Jednak spacer do Parku Zdrojowego okazał się już niezłą wyprawą, co prawda to nieco ponad kilometr, ale z dziećmi pod górkę to już wyzwanie. Za to bardzo blisko była Biedronka, bo jednak musieliśmy zaopatrzyć się w produkty na nasze posiłki. Może brakowało trochę gotowych śniadań, ale za to jedliśmy bez stresu kiedy chcieliśmy, korzystaliśmy do woli z mikrofalówki i czajnika, a menu obiadowe ustalaliśmy sami. Tym razem wybraliśmy niezależność i spodobało nam się takie mieszkanie na wakacjach.

p1010453
Osiedle apartamentowców
p1010447
Piękne widoki na Góry Izerskie

A latem?

Świeradów-Zdrój ma jeszcze sporo atrakcji, do których nie dotarliśmy ze względu na pogodę i porę roku. Świetną propozycją jest zabawa terenowa „Odkrywcy Gór Izerskich”. Zadaniem dla dzieciaków jest przejście szlaku Śladem Izerskich Tajemnic i odnalezienie na każdym głazie płaskorzeźby i 14 piktogramów. Należy odbić znaki na kartce techniką frotażu (poprze przyciśnięcie kartki do piktogramu i zarysowanie wypukłej powierzchni ołówkiem lub kredką) i zgłosić się do Urzędu Miasta po pamiątkowy „Certyfikat Odkrywcy”. Poza tym pozostają spacery, szlaki, widoki na góry i jedyny w swoim rodzaju uzdrowiskowy klimat Świeradowa-Zdrój.

szlak-odkrywcow-glaz-w-parku-zdrojowym
Głaz wyznaczający szlak Śladem Izerskich Tajemnic – Park Zdrojowy
Reklamy